W domku

W sobotę było fajnie bo były dłuuuuuuugie spacery. Apka dwa razy była w kojcu na jakieś 15 minut. To teraz rzadkość. Raz wylądowała tam w wyniku nieporozumienia: powiedziałam „Apka do siebie” myśląc o tym niebieskim kocyku a Apka władowała się do klatki. Nie zamykałam jej więc odczekała chwilkę i wyszła.

Taka jest grzeczna, że dostała przysmaczek.

Dziś w niedzielę zauważyłam, że Apka ma inną kupkę. Teraz dostaje inny suchy ponieważ tamten się skończył. Ten nowy smakuje jej dużo bardziej! Zawsze wszystko znika z miseczki. Będę obserwować dalszy rozwój sytuacji. Póki co nie ma powodów do zmartwienia.

Zdaję sobie sprawę że wizyta Apki u nas powoli dobiega końca. 😞 Fotka na pamiątkę tego pobytu:

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij