Czesanie

Dziś jedziemy na poprawiny. Ale przed postanowiłam wygłaskać porządnie Apkę. Tak się zrelaksowała, że wpadłam na pomysł żeby ją ciut wyczesać. Nigdy nie czesałam psa (konia, krowę, świnkę morską i kota – tak) i nie wiedziałam jak ona zareaguje gdybym ją niechcący pociągnęła. Robiłam to mega delikatnie, poczesałam jeden bok i utknęłam – jak teraz dostać się do 2 boku? 😳 Dumałam chwilę aż przypomniało mi się jak mój ojciec z dziadkiem przerzucali owce podczas strzyżenia. Wzięłam Apkę za przednie i tyle łapki i przez plecy przełożyłam na drugi bok. 😆😃 To chyba niestandardowa procedura bo była zdziwiona. Ale wygłaskanie i czesanie załatwiło sprawę.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij