Apka chyba się już do nas przyzwyczaiła👍

Kiedy byłam na czesaniu i makijażu u mojej siostry tak zareklamowałam Apkę, że Basia zadzwonila do mnie z propozycją, że ją wyprowadzi popołudniu jak my będziemy na weselu. Zapytałam Artura co o tym myśli. Powiedział że Apka może być zdezorientowana nowymi ludźmi i nie powinniśmy mieszać jej w głowie. Poza tym powiedział że Apka może się zmartwić że ktoś ją znowu gdzieś zabiera. Tak, ten przeciwnik psów w domu boi się o uczucia Apki 👍😁😄

Apka dzielnie zniosła naszą dłuższą nieobecność. Całą mszę o niej myślałam… Potem już wpadliśmy w wir zabawy i spotkań do latach. Kiedy ktoś zaczął opowiadać jakiego ma pieska to startowaliśmy z opowieścią jaką MY mamy tymczasowo Apkę. Mam nadzieję że Apka nie miała non stop czkawki 🤪Artur ją bardzo chwalił hehehe ten najbardziej na „nie”.

Wróciliśmy około 2 i nie słyszeliśmy żeby szczekała. Oczywiście od razu poszłam z nią na spacer. Trochę Creepy taki spacer w środku nocy. Jeszcze czasem Apka tak zamiera gdzieś się wpatrując a ja wtedy myślę że ona czuje zbira w krzakach 😂

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij