Odbywają się w iście emeryckim stylu. Ja idę bardzo powolutku a Apka w swoim tempie. Czasem gdy wybiega za daleko proszę żeby na mnie zaczekała i ona się słucha!!!!! Kiedy byłam na zapoznawczym spacerze z Anią to szłyśmy duuuuzo szybciej i jakoś tak dynamiczniej 😂 ze mną Apka ma spacery po emerycku ale i tak myślę że jest zadowolona. Moja dzisiejsza rozkmina z porannego spaceru: czy jeżeli idziemy już drugi spacer tą samą trasą to czy to dla Apki nie jest nudne (bo już ma wszystko obwąchane) i ciut bezcelowe (bo już ma wszystko obsikane). Postaram się zmieniać trasy i urozmaicać spacery. Apka jest trochę przestraszona, czasem popatrzy na kogoś – potem na mnie co ja na to. Zawsze się głupio uśmiecham i mówię że wszystko jest ok. Bardzo często też się mylę i wołam do niej Gabi 🤦😁
